Make your own free website on Tripod.com
Logo PTE

Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne
Oddział Śląski


underconstr.gif (771 bytes) 

Do góry

Biuletyn nr 12 (lipiec 1998)

Opinia o "Diecie Kwaśniewskiego"

VIII Międzynarodowe Sympozjum European Childhood Obesity Group

Komitet Referencyjny do spraw Epidemiologii, Diagnostyki i Leczenia Raka Tarczycy

IV Europejski Kongres Endokrynologiczny w Sewilli

Merck European Thyroid Symposium 1998

Wspomnienie o dr n. med. Janie Krupeju

Opinia o "Diecie Kwaśniewskiego"

15 czerwca Okręgowa Izba Lekarska w Katowicach zwróciła się do Oddziału Śląskiego PTE z prośbą o opinię na temat tzw. "diety Kwaśniewskiego". Naszą odpowiedź przygotował dr hab. Czesław Marcisz i przedstawiamy ją poniżej do dyskusji. Jeżeli chcieliby Państwo wnieść swoje opinie bądź uwagi, prosimy o nadsyłanie ich na adres zarządu oddziału lub umieszczenie w naszej skrzynce kontaktowej.

Przestrzeganie właściwego żywienia ma olbrzymie znaczenie w utrzymywaniu odpowiedniej zdrowotności ludności. Postępowanie dietetyczne można traktować w wymiarze leczniczym i, co nawet ważniejsze, w wymiarze szeroko pojętej profilaktyki zdrowotnej. Dlatego też optymalizacja spożywania pokarmów pod względem jakościowym i ilościowym jest ze wszechmiar korzystna w zapobieganiu wielu chorobom, zwłaszcza układu krążenia, nowotworowym i metabolicznym, a dobór właściwego składu i rodzaju pokarmów w poszczególnych przypadkach chorobowych ma istotne znaczenie w uzyskiwaniu dobrych efektów postępowania terapeutycznego.

W ostatnich latach lansowana jest coraz bardziej rozpowszechniona, głównie w środkach masowego przekazu, a szczególnie w prasie, tzw. "dieta Kwaśniewskiego", którą jej autor określa mianem "optymalnej". Dieta ta cechuje się dużą zawartością nasyconych tłuszczów twardych, głównie pochodzenia zwierzęcego i niewielkim udziałem węglowodanów. Zgodnie z dotychczasowymi ustaleniami badawczymi współcześnie obowiązujące zasady zdrowego żywienia polegają na doborze w diecie takich pokarmów, które pokrywają zapotrzebowanie energetyczne człowieka w 30-60% przez węglowodany, w 25-30% przez tłuszcze i w około 15% przez białka. Dobowe zapotrzebowanie energetyczne określa się przez tzw. normy żywieniowe z optymalną ilością i jakością pokarmów, gwarantujących osiągnięcie równowagi metabolicznej i dobrego stanu zdrowia.

Proporcje składników pokarmowych zawarte w "diecie Kwaśniewskiego" są zatem w sprzeczności do obowiązujących norm żywieniowych. Olbrzymi ładunek tłuszczowy i niewielka zawartość węglowodanów (poniżej 10%) sprawiają, że "dieta Kwaśniewskiego" nie uwzględnia ilościowo wszystkich niezbędnych dla organizmu składników i tym bardziej nie powinna być stosowana w sposób długotrwały. U niektórych chorych z otyłością prostą może jednak okazać się dietą o charakterze redukcyjnym, co prawdopodobnie jest związane z mniejszą ilością dziennego spożycia pokarmów tłustych w następstwie ich hamującego wpływu na opróżnianie żołądkowe.

Wypada zauważyć, że stosowanie "diety Kwaśniewskiego" nie przekroczyło etapu eksperymentu i nie ma naukowych podstaw do jej zalecania, zwłaszcza powszechnego.

Czesław Marcisz

Wróć do początku

VIII Międzynarodowe Sympozjum European Childhood Obesity Group

W dniach 8-10 maja b.r. hotel Stok w Wiśle-Jaworniku był miejscem obrad Ósmego Międzynarodowego Sympozjum Europejskiego Stowarzyszenia d/s Otyłości Dziecięcej (ECOG). Członkami tego Stowarzyszenia są pochodzący z 18 krajów Europy pediatrzy, dietetycy, epidemiolodzy, antropolodzy i inni naukowcy zajmujący się problematyką otyłości u dzieci. Polska była po raz pierwszy gospodarzem zjazdu ECOG, a zaszczyt jego zorganizowania przypadł II Katedrze Patofizjologii ŚAM. Sympozjum zatytułowane było "Childhood Obesity - from Research to Practice" i zgodnie z tytułem składało się z dwóch części. Pierwsza została poświęcona doniesieniom na temat pomiarów masy tłuszczowej ciała przy użyciu metody DEXA, zaburzeniom gospodarki lipidowej, zmianom w stężeniach antyoksydantów, betaendorfiny, kortizolu i leptyny u otyłych dzieci. Wykład wprowadzający wygłosił A. Salvatoni z Włoch. Strajk w Danii nie pozwolił, niestety, dojechać drugiemu z wykładowców. W popołudniowej części sympozjum wykładowcami byli J. Parizkowa z Czech oraz C.-E. Flodmark ze Szwecji. Prof. Parizkowa bardzo ciekawie zaprezentowała własne doświadczenia dotyczące terapii ruchowej otyłych dzieci, natomiast dr Flodmark zaznajomił słuchaczy z zasadami terapii behawioralnej. Polega ona na ukierunkowaniu leczenia otyłego dziecka na zmianę stylu życia całej jego rodziny bez wprowadzania rygorystycznego leczenia dietetycznego. Propozycje zmian powinny wyjść ze strony rodziców i samego dziecka, a nie terapeuty. Metoda ta oparta jest na szerokich doświadczeniach grupy szwedzkiej, która wykazała, że sztywne reżimy dietetyczne nie mają na dłuższą metę szans powodzenia, gdyż rodzice i dzieci szybko się do nich zniechęcają. Jeżeli nawet uzyskuje się za ich pomocą zmniejszenie nadwagi, to po krótkim czasie dochodzi do ponownego wzrostu masy ciała. Stopniowe wdrażanie możliwych do realizacji (bo zaproponowanych przez samych zainteresowanych) modyfikacji sposobu odżywiania oraz wdrażanie aktywniejszego trybu życia stwarza terapii znacznie większe szanse powodzenia. W tej części sympozjum grupa czeska przedstawiła wyniki swoich badań antropometrycznych, przeprowadzanych na bardzo dużym materiale. Ciekawe wyniki badań nad psychologicznymi aspektami otyłości dziecięcej przedstawiła grupa włoska.

Swoimi doświadczeniami dzielili się również przedstawiciele ośrodków polskich - warszawskiego, krakowskiego, wrocławskiego, poznańskiego, białostockiego, lubelskiego, rzeszowskiego, szczecińskiego i katowickiego. Ponieważ obrady odbywały się wyłącznie w języku angielskim, była to doskonała okazja dla wielu młodych polskich naukowców do zaprezentowania swoich doniesień po raz pierwszy w obcym języku.

Mimo silnej konkurencji Europejskiego Zjazdu Endokrynologicznego w Sewilli, który odbywał się w tym samym czasie, do Wisły-Jawornika zjechali przedstawiciele 13 krajów Europy. Swoją obecnością zaszczycił zjazd Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Endokrynologów Dziecięcych -- prof. Tomasz Romer oraz prof. Maria Rybakowa i prof. Leszek Szewczyk. Uczestnikom sprzyjała piękna, słoneczna pogoda, która umożliwiła zorganizowanie zabawy przy ognisku i muzyce góralskiej oraz wycieczki do Krakowa po zakończeniu obrad.

Ewa Małecka-Tendera

Wróć do początku

Komitet Referecyjny Epidemiologii, Diagnostyki i Leczenia Raka Tarczycy

Idea powołania komitetu koordynującego pracę ośrodków zajmujących się epidemiologią, diagnostyką i leczeniem raka tarczycy zakiełkowała na organizowanym przez nas zimą kursie "Rak tarczycy" w Ustroniu. Komitet jest powoływany przez Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne, Polskie Towarzystwo Endokrynologów Dziecięcych i Centrum Onkologii -- Instytut Marii Skłodowskiej-Curie, Oddział w Gliwicach, a ja jestem odpowiedzialna za doprowadzenie konstytuowania Komitetu do szczęśliwego końca. Przedstawicielami PTED są prof. Małecka-Tendera i prof. Korman.

Pierwsze, organizacyjne spotkanie odbyło się w Łodzi, w gościnnym Zakładzie Patomorfologii WAM i cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem -- przybyło nań blisko 50 patologów i klinicystów. Doszło do zawiązania grupy roboczej patomorfologii raka tarczycy -- prof. Kulig, jako gospodarz, przedstawił swoją propozycje stałych konsultacji, na których co kilka miesięcy będzie można wspólnie ustalać rozpoznanie w przypadkach szczególnie trudnych. W pierwszej części patolodzy uzgadniali swoje stanowisko wobec przesłanych do konsultacji preparatów histologicznych, potem odbyła się wspólna dyskusja z klinicystami, na której sprawozdawcą patologów był dr Lange z Instytutu Onkologii w Gliwicach. Postanowiono, że kolejne spotkanie odbędzie się 20 listopada w Gliwicach. Oprócz posiedzenia grupy roboczej patomorfologii, które będzie prowadził dr Lange, odbędzie się sesja grupy roboczej epidemiologii raka tarczycy, prowadzonej przez prof. Szybińskiego, a później znowu zakończymy spotkanie wspólną dyskusją. Spodziewamy się, że jesienią zostaną też wyłonieni pozostali członkowie Komitetu. Informacje o spotkaniach i wspólnych inicjatywach będą rozsyłane do wszystkich, którzy zgłoszą swoje zainteresowanie -- zapraszamy.

Barbara Jarząb

Wróć do początku

IV Europejski Kongres Endokrynologiczny w Sewilli

Kongres Europejskiej Federacji Towarzystw Endokrynologicznych w Sewilli, jaki odbył się w maju tego roku, był dla mnie dużym wydarzeniem, tym bardziej, że nie uczestniczyłam w poprzednim kongresie w roku 1994 w Amsterdamie. Najważniejsza była dla mnie możliwość uzyskania przeglądu osiągnięć we wszystkich działach endokrynologii, także tych, których nie śledzę na codzień. W pierwszym dniu kongresu najbardziej interesującym dla mnie osobiście (i dla większości uczestników, sądząc po frekwencji) wydarzeniem było sympozjum na temat roli leptyny w fizjologii i patologii. To sympozjum miało zresztą silny polski akcent, gdyż jednym z 4 zaproszonych mówców była dr Bidzińska z Wrocławia, która pokazywała swoje wyniki badań nad rolą cholecystokininy (hamuje apetyt), galaniny (zwiększa apetyt, stymuluje spożycie tłuszczy), neuropeptydu Y (pobudza apetyt) i leptyny (hamuje spożycie pokarmów, poprzez supresję NPY zwiększa zużycie energii) w otyłości. W tym samym dniu odbywało się także sympozjum na temat środowiskowych czynników zaburzających równowagę wydzielania wewnętrznego, w którym najbardziej znaczący był wykład prof. Naumana o doświadczeniach i wnioskach, jakie wyciągnęliśmy z katastrofy w Czernobylu. Pisze o nim szerzej poniżej kol. Daria Handkiewicz-Junak, która tego samego dnia wieczorem przedstawiała wyniki ośrodka gliwickiego w leczeniu raka tarczycy u dzieci. Wykłady tego niedzielnego dnia trwały do 21:00, a mimo to frekwencja nie słabła. Na wieczornym wykładzie prof. Swaaba, który omawiał rolę neuropeptydów w różnych chorobach, sala plenarna była pełna, wiele osób dotrwało do ostatniego punktu programu, jakim było sympozjum na temat terapii zastępczej testosteronem. Muszę jednak przyznać, że to sympozjum trochę mnie rozczarowało, gdyż nie przedstawiono jednoznacznych argumentów za powszechną terapią zastępczą u mężczyzn (może po prostu jak na razie nie ma ich za wiele).

W kolejnym dniu bardzo zainteresowało mnie sympozjum na temat postępów w zastosowaniu sandostatyny w akromegalii. Szczególnie interesujący był pierwszy wykład, a właściwie inscenizowana dyskusja na tematy związane z kliniką akromegalii, prowadzona z wielką swadą przez prof. Melmeda z USA i prof. Ho z Australii. Wszyscy byliśmy już trochę zmęczeni kolejnym dniem obrad, tymczasem ich prowokacyjne pytania i nieszablonowe odpowiedzi potrafiły skoncentrować naszą uwagę przez blisko godzinę. Nie żałowałam więc wcale, że zostałam do końca obrad, chociaż potem trzeba było bardzo się śpieszyć na koncert organowy w sewilskiej katedrze.

Kiedy dziś, z perspektywy miesiąca patrzę na program kolejnego dnia obrad, żaden z tytułów nie budzi we mnie żywszych wspomnień -- zdaje się, że to był właśnie dzień, w którym skupiłam się na zwiedzaniu Sewilli. Wyjątkiem, i to bardzo interesującym, było sympozjum na temat zapobiegania cukrzycy typu I, gdzie zresztą, prezentując wyniki badań wieloośrodkowych na temat badań przesiewowych w kierunku przeciwciał przeciwwyspowych podkreślano znaczący wkład polskich ośrodków. Za to ostatni dzień kongresu spędziłam znowu na sali obrad, ale niestety sympozjum tyreologiczne, mimo wiele zapowiadających tytułów dotyczących patogenezy raka tarczycy, nie było specjalnie ciekawe.

Wyjeżdżałam z Sewilli bardzo zadowolona -- uważam, że organizacja była świetna i każdy w bogatym programie mógł znaleźć punkty dla siebie. Zostawało też trochę czasu, żeby zobaczyć chociaż najważniejsze atrakcje Andaluzji -- na mnie największe wrażenie zrobił meczet w Kordobie. Nawet, jeżeli nie zdążyliśmy zwiedzić wszystkiego, mogliśmy wymieniać się wrażeniami z innymi, gdyż grupa polska była bodajże najliczniejszą grupą narodową na kongresie.

Barbara Jarząb

W dniach od 9 do 13 maja w Sewilli w Hiszpanii odbył się IV Europejski Kongres Endokrynologiczny. Komitet Organizacyjny tegorocznego kongresu, w którym brało udział ponad 4000 uczestników, za jeden z celów ustanowił integracje pomiędzy endokrynologami Europy Wschodniej i Zachodniej. Zaowocowało to nie tylko szerokim uczestnictwem osób z państw bloku wschodniego, ale również tendencją do prezentacji co najmniej jednego doniesienia ustnego z tych krajów.

Program kongresu był bardzo napięty, co utrudniało podjęcie decyzji, która z czterech jednocześnie toczących się obrad najbardziej odpowiada indywidualnym zainteresowaniom. Poza wykładami plenarnymi, monotematycznymi sympozjami, doniesieniami ustnymi, szereg sesji miało charakter szkoleniowy, poczynając od zagadnień klinicznych, poprzez nauki podstawowe, skończywszy na nowoczesnych metodach analizy statystycznej schorzeń wielogenowych.

W sesji poświęconej wpływom  środowiska na gruczoły dokrewne prof. J. Nauman przedstawił najnowsze doniesienia dotyczące wpływu awarii w Czarnobylu na powstawanie raka tarczycy. Podkreślił krytyczną rolę, jaką wywarły na rozwój raka wielkości skażenia radioaktywnego i wieku osoby w chwili narażenia. Zapewnił również, że dotychczas w krajach sąsiednich, w tym i w Polsce, nie zaobserwowano wzrostu zachorowalności na raka tarczycy. Może to być jednak spowodowane dłuższym okresem latencji, związanym z pochłonięciem mniejszej dawki promieniowania.

Z kolei prof. M. Motta z Mediolanu przedstawiła aktualną wiedzę odnośnie wpływu hormonów na powstawanie i rozwój nowotworów złośliwych. Najwięcej czasu poświęciła gruczołowi krokowemu oraz możliwym mechanizmom działania nowych leków, w tym analogów LHRH. Działają one nie tylko poprzez ośrodkowe hamowanie wydzielania hormonów płciowych, ale również poprzez naskórkowy czynnik wzrostu, co umożliwia ich stosowanie nawet po wyczerpaniu się efektu antyandrogennego.

Wiele uwagi poświęcono również czynnikom genetycznym. Zespół z Uniwersytetu w Utrechcie przedstawił własne doświadczenia, dotyczące badań genetycznych u chorych z zespołem MEN, wskazując na użyteczność testów genetycznych w przypadkach nowotworów sporadycznych w celu wyselekcjonowania przypadków, gdzie potrzebny będzie screening całej rodziny. Przedstawiono również wyniki wpływu badań genetycznych na sferę psychologiczną badanych, wykazując ich dużą aprobatę. Zostały przedstawione najnowsze doniesienia, dotyczące mutacji w rodzinnym i sporadycznym raku rdzeniastym. Zwrócono także uwagę na powiązanie zespołu Cowdena z ryzykiem częstszego występowania nowotworów tarczycy i piersi .

Wśród sesji satelitarnych ciekawy wykład zaprezentowała firma Novartis, przedstawiając możliwości zastosowania Sandostatyny. Oprócz typowego zastosowania w leczeniu akromegalii, dużo uwagi poświęcono roli Sandostatyny w onkologii. Guzy złośliwe piersi wykazują 100% ekspresję receptora sst2 dla Sandostatyny, a połączenie terapii Tamoksifenem i Octreotidem daje znacznie lepszy efekt hamowania wzrostu guza niż każda z tych metod samodzielnie.

Przez cały czas trwania Kongresu odbywały się również sesje plakatowe, które jednak zostały potraktowane przez organizatorów nieco po macoszemu. Brakowało bowiem przewodniczących sekcji plakatowych, którzy w sprawny i ciekawy sposób pozwoliliby zainteresowanym zapoznać się z prezentowanymi pracami.

Pomimo drobnych potknięć organizatorów, jak na przykład słaba znajomość języka angielskiego wśród personelu, cały kongres upłynął w miłej i przyjaznej atmosferze, zwłaszcza, że po zakończeniu obrad dawał możliwość zapoznania się ze wspaniałą kulturą i architektura Andaluzji.

Daria Handkiewicz-Junak

Wróć do początku

 Merck European Thyroid Symposium 1998

Tegoroczne sympozjum firmy Merck poświęcone, jak zwykle, chorobom tarczycy odbyło się na przełomie kwietnia i maja we Włoszech, w okolicach Pizy. Już sam tytuł brzmiał niezwykle interesująco "Thyroid and Age", co w dowolnym tłumaczeniu znaczyć może "Tarczyca na przestrzeni życia". Rzeczywiście, tematem obrad była fizjologia i patologia tarczycy począwszy od ciąży i życia płodowego, poprzez okres noworodkowy, dziecięcy i pokwitaniowy do wieku dorosłego, skończywszy na wieku podeszłym. Wykładowcami byli czołowi światowi tyreolodzy, co gwarantowało bardzo wysoki poziom prezentacji. Trudno jest mi streścić na dwóch stronach całość przekazywanych słuchaczom informacji, jak i bardzo ciekawe dyskusje, mające miejsce po każdym z wykładów, pozwolę więc sobie przekazać po kilka ciekawszych doniesień z każdego działu. Zainteresowanych odsyłam do książki streszczeń, którą uczestnikom sympozjum wręczono taktycznie dopiero pod koniec drugiego dnia obrad.

Nadczynność tarczycy w ciąży omawiali prof. D. Glinoer i J. Lazarus. Zwracali uwagę na konieczność badania funkcji tarczycy u wszystkich kobiet z wymiotami niepowściągliwymi w ciąży, gdyż mogą one być pierwszym uchwytnym objawem rozpoczynającej się choroby Graves'a, podczas gdy inne, charakterystyczne dla tej choroby, objawy mogą być przez ciążę maskowane. Leczeniem z wyboru jest podawanie tyreostatyków (w najmniejszej możliwej dawce), które często udaje się całkowicie odstawić między 4 a 6 miesiącem ciąży. Stężenie wolnych hormonów należy utrzymywać na górnej granicy normy. Leczenie ciężarnej zwyczajowo prowadzi się propylotiouracylem, lecz nie ma ewidentnych przeciwwskazań do podawania metylotiouracylu. Leki te można podawać również w okresie karmienia piersią, o ile dawkowanie nie przekracza 30 mg metylotiouracylu/dobę (lub 150 mg propylotiouracylu/dobę).

Przejściowa nadczynność tarczycy w ciąży z podwyższeniem miana przeciwciał anty-TPO powstaje na tle autoimmunologicznym i najczęściej u kobiet tych występuje jednocześnie wysokie stężenie HCG. Choroba wymaga jedynie krótkotrwałego podawania betablokerów. W jednej z publikacji opisano istotnie niższe IQ u dzieci, których matki miały w ciąży wysokie miana przeciwciał anty-TPO. Problem ten poruszył również kolejny wykładowca, J.H. Dussault z Kanady, przedstawiając wyniki badań hormonalnych, przeprowadzonych u matek noworodków z wrodzoną niedoczynnością tarczycy. Większość badanych kobiet miała nieznacznie podwyższone stężenia TSH i wysokie miana przeciwciał.

W kolejnej sesji poruszano zagadnienie przechodzenia hormonów tarczycy od matki do płodu w aspekcie rozwoju płodowego dzieci z wrodzoną niedoczynnością tarczycy lub płodu matki z niedoczynnością tarczycy. W warunkach fizjologicznych tarczyca płodowa zaczyna produkować hormony dopiero w 36 tygodniu ciąży. Do końca pierwszego trymestru ciąży jedynym źródłem tyroksyny jest więc dla płodu tarczyca matki. Znacznie groźniejsza dla rozwoju płodu jest więc niedoczynność tarczycy u matki. Brak lub niedobór hormonów u płodu jest w dużej mierze kompensowany nie tylko przechodzeniem tyroksyny matki przez łożysko, ale i wzrostem aktywności 5'-dejodynazy w mózgu płodu. Zwiększona aktywność tego enzymu zapewnia stan eutyreozy w mózgu nawet wtedy, gdy w innych tkankach poziom hormonu jest niewystarczający. W warunkach niedoboru jodu matczyna trójjodotyronina, przy niskim stężeniu tyroksyny, nie zabezpiecza prawidłowego rozwoju mózgu płodu.

Kontrowersji dotyczących suplementacji tyroksyną wcześniaków nie rozstrzygnęła do końca praca badaczy holenderskich, aczkolwiek u dzieci suplementowanych stwierdzono niższą śmiertelność i lepszy rozwój psychoruchowy. G. Van Vliet z Kanady optował za stosowaniem wysokich (10-15 ?g/kg zamiast 5-8 ?g/kg) dawek lewotyroksyny u niemowląt z wrodzoną niedoczynnością tarczycy, zwłaszcza u tych, u których stwierdza się opóźnienie wieku kostnego. Nie stwierdzono bowiem ujemnych skutków miernie podwyższonego stężenia tyroksyny na dalszy ich rozwój.

Leczeniu nadczynności tarczycy u dzieci i młodzieży poświęconych było kilka wykładów. Również w dyskusji wielokrotnie poruszano to zagadnienie. Leczeniem z wyboru w Europie jest leczenie tyreostatykami, głównie metizolem lub carbimazolem. Dawkowanie nie powinno przekraczać 0,5 mg/kg/dobę metizolu lub 5 mg/kg/dobę propylotiouracylu (ten ostatni stosowany jest głównie w Ameryce Północnej). Leczenie należy prowadzić conajmniej przez pół roku, a najlepiej przez kilka lat, szczególnie u młodszych dzieci. Dodatkowe podawanie lewotyroksyny pozwala na rzadsze przeprowadzanie kontroli stężenia hormonów. Czynnikami korzystnymi prognostycznie są mała objętość gruczołu tarczowego i niskie BMI. Szybki nawrót objawów po zaprzestaniu leczenia tyreostatykiem najczęściej nie rokuje pełnej remisji choroby po powtórnym włączeniu leków. Należy wtedy rozważyć zabieg chirurgiczny lub leczenie jodem radioaktywnym. To ostatnie nie powinno być leczeniem pierwszego rzutu, co potwierdził w dyskusji również prof. Mazzaferri z USA. Nie należy przeprowadzać go również u dzieci w wieku przedszkolnym.

G. Gerasimov przedstawił nowe normy objętości tarczycy u dzieci sporządzone na podstawie wieloośrodkowych badań przez Delange i wsp. Wydaje się, że znajdą one praktyczne zastosowanie w Europie, gdzie stosowane dotychczas normy Gutekunsta wykazują zbyt wysoką częstotliwość występowania wola obojętnego.

Epidemiologię chorób tarczycy na terenach, na których wprowadzono suplementację jodem omówił P.Lind. W przeciągu pierwszych 4 lat stwierdzono zwiększoną ilość przypadków jawnej i subklinicznej choroby Graves'a oraz tendencję do zwiększonego występowania zróżnicowanego raka tarczycy, kosztem form niezróżnicowanych.

Jatrogenne zaburzenia funkcji tarczycy omawiano głównie na przykładzie chorych leczonych amiodaronem. Przed wprowadzeniem tego leku należy u pacjenta zbadać przynajmniej stężenie TSH, a następnie powtarzać oznaczenia co 6 miesięcy.

Przy poruszaniu zagadnienia oftalmopatii w nadczynności tarczycy podkreślano ujemny wpływ palenia papierosów. W tej dziedzinie nie było żadnych nowości w działaniach prewencyjnych lub terapeutycznych.

U pacjentów w podeszłym wieku leczenie jodem radioaktywnym wydaje się być leczeniem z wyboru u chorych z nawracającym po zabiegu wolem lub z dużym wolem dajacym objawy uciskowe.

Jeden z ciekawszych wykładów przedstawił E.L. Mazzaferri z USA. Chociaż omawiane przez niego problemy terapii raka tarczycy były mi znane wcześniej z licznych publikacji tego autora, jednak przekazywane przez niego bezpośrednio, i to w bardzo obrazowej formie, robiły na słuchaczach duże wrażenie. Z konkluzji warto zapamiętać, że rak tarczycy ma wyższą śmiertelność u pacjentów po 40 roku życia, a śmiertelność ta dodatkowo dramatycznie wzrasta po 60 r.ż. Dzieci zwykle zgłaszają się w bardziej zaawansowanym stadium choroby i częściej występują u nich wznowy, jednak rokowanie co do przeżycia jest w tej grupie wieku na ogół dobre. Leczenie uzupełniające radiojodem po tyreoidektomii znamiennie zwiększa szansę całkowitego wyleczenia w raku zróżnicowanym tarczycy.

Oprócz wykładów plenarnych w czasie sympozjum odbyła się sesja plakatowa, którą poprowadził Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego prof. A. Lewiński. Jednej z sesji plenarnych współprzewodniczył również prof. J. Nauman.

Wielu znajomych pytało się mnie po powrocie z sympozjum, czy krzywa wieża w Pizie jeszcze stoi. Muszę przyznać, że nie mogłam na to pytanie odpowiedzieć. Do Pizy przylecieliśmy późnym wieczorem i od razu przewieziono nas autobusem do centrum kongresowego, położonego na zboczu góry. W drodze powrotnej z okien autobusu jadącego na lotnisko mogliśmy podziwiać wschód słońca (wyjazd zaplanowany był na piątą rano). Pizę widziałam więc wyłącznie z okna samolotu. Niedostatki turystyczne kompensowały wieczorne spotkania uczestników sympozjum, poświęcone degustacji wspaniałych przysmaków włoskiej kuchni oraz efektów finalnych uprawy włoskich winnic. Firmie Merck należy się więc podziękowanie nie tylko za naukową stronę sympozjum.

Ewa Małecka-Tendera

Wróć do początku

Dr n. med. Jan Krupej

Wspomnienie

30 stycznia 1998 roku zmarł nagle dr n. med. Jan Krupej, kierownik Wojewódzkiej Przychodni Endokrynologicznej w Katowicach, adiunkt II Katedry i Zakładu Patofizjologii Śl. A. M., ceniony nauczyciel akademicki, naukowiec, wybitny lekarz.

Początki pracy zawodowej dr Krupeja związane były z ośrodkami akademickimi w Zabrzu: Zakładem Patologii Doświadczalnej Instytutu Patologii Śl. A. M. i Kliniką Ginekologii, a także z Wojewódzką Poradnią Endokrynologiczną w Zabrzu. Od 1984 roku uczestniczył w tworzeniu nowo powołanej II Katedry i Zakładu Patofizjologii w Katowicach-Ligocie, gdzie od 1985 roku po obronie pracy doktorskiej objął stanowisko adiunkta. W tym czasie zaangażowany był również w organizację Wojewódzkiej Poradni Endokrynologicznej w Katowicach, która kierowana przez prof. F. Zycha rozpoczęła działalność w 1987 roku. Dr Krupej, pracując w tej poradni na stanowisku asystenta, następnie starszego asystenta, podnosił swoje kwalifikacje i uzyskał kolejne stopnie specjalizacji z zakresu ginekologii i położnictwa oraz z zakresu endokrynologii. Po śmierci prof. Franciszka Zycha, od 1997 roku pełnił funkcję Kierownika Wojewódzkiej Poradni Endokrynologicznej w Katowicach i Zabrzu, a po reorganizacji tych placówek objął stanowisko kierownika Wojewódzkiej Przychodni Endokrynologicznej.

Prowadził prace naukowo-badawcze z zakresu endokrynologii doświadczalnej i klinicznej. Był autorem i współautorem kilkunastu publikacji, aktywnym uczestnikiem krajowych i zagranicznych zjazdów naukowych. Był również zaangażowany w pracę dydaktyczną, prowadził wykłady i ćwiczenia ze studentami Wydziału Lekarskiego i Pielęgniarskiego, przeprowadzał egzaminy końcowe z zakresu patofizjologii, ponadto był promotorem prac magisterskich absolwentów Wydziału Pielęgniarstwa Śl. A. M. Za owocną pracę naukowo-badawczą dr Krupej został uhonorowany licznymi nagrodami JM Rektora Śl. A. M.

Od 1980 roku dr Krupej należał do Polskiego Towarzystwa Endokrynologicznego. W latach 1984-87 pełnił funkcję sekretarza Zarządu Oddziału Śląskiego PTE, od 1987 do 1994 roku był członkiem zarządu, a następnie od 1994 roku kolejno sekretarzem i skarbnikiem Zarządu Oddziału Śląskiego PTE.

W natłoku zajęć i obowiązków związanych z pracą zawodową nie miał czasu dla siebie. Nigdy się nie skarżył, nie dał w najmniejszym stopniu odczuć, że jest tak poważnie chory. Odszedł nagle wraz z ogromem zamierzeń, planów, marzeń, których nie zdążył zrealizować.

5 lutego 1998 roku, na cmentarzu w Katowicach-Panewnikach, żegnaliśmy człowieka skromnego, uczciwego i pracowitego, życzliwego kolegę, serdecznego przyjaciela, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci.

W imieniu członków PTE
Małgorzata Posz

Wróć do początku

 

Więcej informacji na powyższe tematy można uzyskać pod adresem:

Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne, Oddział Śląski
Wybrzeże AK 15, 44-100 Gliwice
Tel: (32) 2789301
Fax: (32) 2313512 

 

 

Biuletyn nr 15 ] Biuletyn nr 14 ] Biuletyn nr 13 ] [ Biuletyn nr 12 ] Biuletyn nr 11 ]


stat4u
Ostatnio zmodyfikowano: Tuesday, 19 February 2002
Te stronę obejrzało Hit Counter gości.
Wszystkie prawa zastrzeżone: © 1998-2002 Polskie Towarzystwo Endokrynologiczne, Oddział Śląski